Polskie poznawanie świata

Badania w Niani (Gwinea)

Zobacz także Eksponaty archeologiczne

Badania w Niani (Gwinea)

Rekonstrukcja Sali audiencyjnej według źródeł archeologicznych i pisanych według W. Filipowiaka (sezon 1973 r.)

Zawirowania polityczne II poł. XX wieku sprawiły, że współpracę z afrykańskim instytucjami naukowymi można było, w owym czasie, nawiązać tylko wtedy gdy znajdowały się one w państwach o orientacji socjalistycznej. Takim krajem była m.in. Republika Gwinei w Zachodniej Afryce.

 

Jak wspominał prof. W. Filipowiak, to prof. R. Mouny namówił go na szukanie na tym terenie dawnej stolicy Mali twierdząc, że: Francuzów Gwinejczycy jeszcze długo tam nie wpuszczą.1 Udało się. Podpisano dwudziestoletnią umowę o współpracy między odpowiednimi ministerstwami ówczesnej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Republiki Gwinei. W trakcie tej umowy zorganizowano 5 wypraw działających na rzecz odkrycia tejże stolicy. Po powrocie z każdej wyprawy w dziennikach szczecińskich ukazywały się obszerne sprawozdania z jej przebiegu i osiągniętych wyników. Przygotowywano także stosowne wystawy, ukazujące wyprawa po wyprawie zarówno dokonania jak i złożoną strukturę stołeczną miejscowości Niani i całej Gwinei.2

Zgodnie z radą R. Mauny już pod koniec 1964 roku wyrusza do Gwinei pierwsza wyprawa archeologiczna, jeszcze o charakterze rozpoznawczym. Biorą w niej udział W. Filipowiak i S. Jasnosz (archeolog z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu).

W Gwinei do składu wyprawy dołącza historyk tradycji D. T. Niane z Institut de Recherches et de Documentation z Konakry. Celem jej było przeprowadzenie badań powierzchniowych, rejestracja stanowisk oraz przeprowadzenie prac sondażowych w najstarszej części tego osiedla nazywanej „miastem”. A także zapoznanie się ze specyfiką prac w Afryce. Wykonano m.in. wykop sondażowy o wym. 1 x 10 m zorientowany na osi wschód-zachód. W wykopie na głębokości 120 cm stwierdzono występowanie trzech warstw kulturowych. W sprawozdaniu z tej eksploracji stwierdzono, że tam właśnie znajdowała się najstarsza część miasta, stolicy dawnego Mali.3 Badania te nie dostarczyły jeszcze żadnych znaczących zabytków archeologicznych. Z myślą o kolejnych wystawach w Muzeum zakupiono jednak podówczas 175 szt. różnorodnych eksponatów (w tym dwie łodzie dłubanki). Najbardziej interesującym eksponatem była jednak zrobiona z liści i trawy chatka rybacka plemienia Susu – przez lata symbol szczecińskich wystaw afrykańskich.4

S. Jasnosz rozmawiający ze starszyzna wioski w Niani (wyprawa 1965 r.) – fot. W. Filipowiak

Na przełomie 1967 i 1968 roku, ówczesne jeszcze Muzeum Pomorza Zachodniego zorganizowało kolejną archeologiczną wyprawę naukową do Gwinei – pierwszą na pełnych prawach ekspedycji stacjonarnej. Z ramia MPZ wzięli w niej udział W. Filipowiak, R. Wołągiewicz (archeolog z MPZ) oraz S. Jasnosz. Ze strony gwinejskiej natomiast B. S. Sy (dyrektor Institut National de Recherches et de Documentation w Konakry) oraz D.T. Niane. Całości patronował C. C. Nenekhaly pełniący funkcję Secretaire General du Gouvernement. Ekspedycja korzystała także z usług geodety-topografa E. Banaszczaka (zatrudnionego w Service Topographique w Konakry), geologa radzieckiego W. Bażenowa oraz gleboznawcy A. Kawalca (zatrudnionego w Institut Agrotechnique w Kindia-Foulaya). Wzięli w niej udział także studenci-praktykanci Institut Politechnique w KonakryŁącznie w wyprawie tej brało udział prawie 100 osób. Jak napisano w sprawozdaniu strony polskiej: w świetle zgromadzonych materiałów możemy stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że mamy w Niani olbrzymi ośrodek osadniczy, którego początki sięgają VI wieku n.e.. Stwierdzone układy stratygrafii pionowej mówią nam o nieprzerwanym rozwoju na przestrzeni tysiąca lat […] i dalej Zgodność wyników badań archeologicznych z przekazami pisanymi (Al Omari i Ibn Batuta) w tych kilku punktach (stanowisko 1 jako dzielnica umocniona m.in. z wielkim pałacem, stanowisko 6 składające się z 13 „telli”, stanowisko XD „gmina białych” „Larabou-so”) przemawiałyby z uznaniem Niani jako miejsca średniowiecznej stolicy Mali.5

W całym cyklu badawczym w Niani szczególne znaczenie miały kronikarskie prace nad poznaniem i przyswojeniem sobie miejscowej tradycji ustnej prowadzone w dwóch pierwszych sezonach badawczych przez D. T. Niane. Jak zauważa W. Filipowiak in. Opracowanie źródeł ustnych przez odpowiednich specjalistów mogłoby dostarczyć wielu cennych wskazówek do dalszych i szerszych badań nad przeszłością Afryki Zachodniej, zwłaszcza jej okresu średniowiecza.6 Pogląd ten utrzymywał do końca swojej zawodowej działalności.7

Plon wyprawy zaprezentowano na specjalnych wystawach – wpierw w Konakry a następnie (w rozszerzonej formie) w Szczecinie (otwarcie nastąpiło 30.11. 1968 roku – tytuł „Gwinejskie Safari). Łącznie ekspedycja ta przywiozła do muzeum szczecińskiego około 200 sztuk eksponatów. Z uwagi na fakt, że zbiory szczecińskie powiększały się dynamicznie, w 1971 roku przebudowano i poszerzoną ekspozycje stałą noszącą tytuł „Kultura |Afryki Zachodniej”. Rok później następuje zmiana struktury organizacyjnej Muzeum Narodowego w Szczecinie (od 1. 0. 1972 r.). Wyodrębniony zostaje oddzielny Dział Etnografii gdzie zbiory afrykańskie znajdują należne im miejsce. W okresie (ale także w latach następnych) tym dokonania i zbiory afrykańskie Szczecina są szeroko propagowane na licznych wystawa czasowych w kraju i zagranicą.8

Pod koniec 1972 roku wyrusza do Gwinei kolejna wyprawa – tym razem „archeologiczno-etnograficzna”. Biorą w niej udział W. Filipowiak, W. Bender (z ówczesnego Instytutu Historii Kultury Materialnej Polskiej Akademii Nauk w Warszawie) oraz B. Szerniewicz. Badania te prowadzone były przy współpracy Ministere de la Recherche Scientifique et de la Documentation Nationale w Konakry. Ogólny nadzór nad całością miał tym razem geograf – S. Tall. Ze strony gwinejskiej natomiast wzięli ponadto udział : archeolog O. Diallo, dyrektor Musee Nationale w Konakry – M. Diallo, wykładowca historii z Institute Polytechnique w Kankan – L. Bah, badacz folkloru C. Kemeko i inni. Jak czytamy w sprawozdaniu: W roku 1973 rozpoczęto m.in. prace we wzmiankowanej już części miasta noszącej tradycyjna nazwę dzielnicy królewskiej.

Odsłonięto tu znaczna powierzchnię terenu napotykając na warstwę rozłożonej cegły banco i liczne, dobrze zachowane fragmenty. Udało się odczytać częściowo (prace w tej części miasta nie zostały zakończone) zarys dużej budowli, szczególnie jej dwa narożniki i dwa poziomy posadzek […] Na południe od omówionego dużego obiektu musiała się znajdować druga budowla dużych rozmiarów o podobnym charakterze. […] Nie udało się w b.r. odsłonić dostatecznej partii terenu, aby uchwycić plan tej budowli, gorzej od poprzedniej zachowanej.9

Mieszkańcy Niani witający  uczestników wyprawę archeologicznej w 1968 r. – fot. W. Filipowiak

Fundamenty tych dwóch, dużych budowli to największe odkrycie misji 1973 roku. Pomimo, że badania w Niani nie były już kontynuowane w następnych publikacjach są one już jednoznacznie określane jako „sala audiencyjna” i „pałac”.10 Ponadto przebadano dwa cmentarzyska, dzielnicę arabską i zlokalizowano meczet.

Nowością tego sezonu prac terenowych było rozpoczęcie, po raz pierwszy eksploracji etnograficznej prowadzonej przez B. Szerniewicza.11 Zaowocowało to dwiema publikacjami w roczniku muzealnym.12

Wyprawa dostarczyła do Muzeum Narodowego w Szczecinie także kolekcje eksponatów – 153 szt. zabytków etnograficznych i około 250 zabytków archeologicznych. W finale pod koniec 1973 roku zostaje otwarta kolejna wystawa z serii „Gwinejskie Safari” ukazująca m.in. plony i dokonania ostatniej misji do Niani.

Mówiąc o metodach badawczych w Afryce warto kolejny raz zacytować W. Filipowiaka: o Niani pisali dwaj autorzy: M. Montrat i H. Havre. Profesor R. Mauny też był w Niani. Oni jednak byli wszyscy, że tak powiem, krótko i badali ten teren powierzchniowo. Poza tym to inna szkoła. Szkoła zachodnia szukała architektury i rzeźb. A myśmy szukali wszystkiego. To znaczy nas interesowało całe tło gospodarcze, zabudowa.[…] i dalej To była normalna archeologiczna polska metoda… nie jeden wykop, bo na to pieniędzy nie było i nie skończyłbym tego przez lata. To był wykop – przerwa – wykop – przerwa. To samo zrobiłem w Niani. Przecież ja tam tak długo nie mogłem siedzieć, bo pieniędzy na to nie było. Musiałem szybko wiedzieć gdzie kopać. I zrobiłem to samo co w Wolinie – ciąg wykopów co 10 -20 metrów. Dwa tygodnie pracy, i już po profilach widać: od północy wał, plac, warstwa kulturowa, okazuje się, że natknąłem się na meczet! I jak to zobaczyłem, to potem na dole, tam gdzie było największe zgrupowanie, zrobiłem to samo, tylko poprzecznie – i było wszystko. Miałem pałac, salę audiencyjną, meczet, studnię…chociaż tę studnię to dzięki miejscowej ludności znaleźliśmy. Myśmy na nią nie mogli trafić, nie było po niej śladu. Czterysta lat zasypana [Przyszła starszyzna [W końcu uzgodnili i pokazują „tu jest studnia”[i kopiemy. Myśmy te studnię na pół przekroili! Potem pobraliśmy próbki i zrobiliśmy datowanie C-14, i potwierdził się XVI wiek. Tak wiec z szacunkiem trzeba podchodzić do przekazów ustnych.

Okres „gwinejski” w historii działań i badań Muzeum Narodowego w Szczecinie trwa od sezonu 1964/65 do sezonu 1978/79 kiedy to zorganizowano ostatni wyjazd do Niani. Niestety pomimo długotrwałego pobytu w Konakry nie udało się przekonać „strony gwinejskiej” do kontynuacji badań. Wcześniej, w roku 1976 przebywali w Muzeum Narodowym w Szczecinie na sześciomiesięcznym stażu pracownicy Musee Nationale w Konakry - D Traore i O. Camara. Zapoznali się z pracami organizacyjnymi, konserwatorskimi i badaniami archeologicznym w Wolinie oraz w muzealnictwie polskim.13

Podsumowując (w pewnym sensie) ten „okres gwinejski” W. Filipowiak pisze: Dobre wyniki badan nad stolicą Mali odbiły się szerokim echem we wszystkich środowiskach naukowych Afryki i częściowo Europy.14 Liczne bezpośrednie kontakty, publikacje i udział w konferencjach międzynarodowych, pozwoliły uzyskać znaczącą pozycje MNS jako ośrodka badań afrykańskich. Otwierały się zarazem nowe możliwości do poszerzenia działań na tym polu. W ramach podpisanej w roku 1973 dziesięcioletniej umowy polsko-gwinejskiej o współpracy naukowej, staż muzealny odbywali pracownicy Muzeum Narodowego w Konakry. Polskie odkrycia w Gwinei spowodowały napływ studentów i doktorantów z dziedziny archeologii na studia do Polski. Przybywali z Gwinei, Nigerii, Mali i studiowali na uniwersytetach w Warszawie i Poznaniu. Staże wykopaliskowe odbywali na „wolińskim poligonie doświadczalnym”. Warto wspomnieć, ze dłuższą praktykę w Wolinie zaliczył Oumar Alfa Konare, do roku 2001 prezydent republiki Mali.15

Pomimo udziału w wyprawach kilkunastu zmieniających się sukcesywnie osób gros wyników i prac opublikowanych zostało przez W. Filipowiaka lub pod Jego kierunkiem. Dla pozostałych był to raczej li tylko epizod w karierze naukowej.16

 

 

1 Do przekazów ustnych należy podchodzić z szacunkiem. Z prof. Władysławem Filipowiakiem – archeologiem, byłym dyrektorem Muzeum Narodowego w Szczecinie rozmawiają Wiesława Bolimowska i Ewa Prądzyńska w: „Afryka” numer specjalny /2012 s.25

2 Zob. Filipowiak W., Étudés archéologiques sur la capitale médievale du Mali, Szczecin 1979 oraz tenże: Średniowieczna stolica królestwa Mali − Niani w VI-XVII w., Wrocław-Warszawa. Kraków Gdańsk, Łódź,1981.

3 Filipowiak W., Jasnosz S., Rozpoznawcze badania w Niani (Republika Gwinei), w: „Materiały Zachodniopomorskie”, t. XI, Szczecin 1965, s.744

4 Fenrych W., Dezynsekcja chaty afrykańskiej, w: „Materiały Zachodniopomorskie” t. XI. s.

5 Filipowiak W., Jasnosz S., Wołagiewicz R., Polsko-gwinejskie badania archeologiczne w Niani w 1968 r. w: „Materiały Zachodniopomorskie”.t. XIV, Szczecin 1968 ,s. 576 i 618

6 Tamże s.619 . Wspomniany D. T. Niane kontynuowała dalej swoje zainteresowania tradycją ustną Afryki Zachodniej. Jest on m.in. autorem po raz pierwszy spisanego ustnego eposu o władcy dawnego Mali - Sundjacie. Zob. D. T. Niane, Soundjata ou l'Epopée du Mandin, Paris, 1960

7 Do przekazów ustnych należy podchodzić z szacunkiem…. Op.cit.

8 Zob. Prądzyńska E., Zbiory afrykańskie Muzeum Narodowego w Szczecinie – historia gromadzenia. Aneks IV Spis cit. s. wystaw zorganizowanych z własnych zbiorów afrykańskich przez Muzeum Narodowe w Szczecinie w: Afryka 40 latop. 373-376 (za okres do 2002 roku).

9 Filipowiak W. Bender W., Badania archeologiczno-etnograficzne na terenie Gwinei w 1973 r., w” „Archeologia Polski”, 1975, t. XX, nr 1, s.251

10 Filipowiak W. 1981, s. 180-234

11 B. Szerniewicz był z wykształcenia historykiem. Specjalizował się w historii współczesnej Polski, był także absolwentem Studium Afrykanistycznego funkcjonującego głównie w latach 70. XX wieku na Uniwersytecie Warszawskim.

12 Zob. Szerniewicz B., 1976, op. cit. oraz tenże oraz O. Traore, Myśliwstwo i myśliwi Malinke, w: „Materiały Zachodniopomorskie”, Szczecin 1977, s.253-289.

13 Hamling A., Sprawozdanie z działalności Muzeum Narodowegow Szczecinie w 1976 r. w: „Materiały Zachodniopomorskie”, Szczecin 1976 ,s.307

14 D. T. Niane, Niani, l'ancienne capitale du Mali. Recherches Africaines, Conakry, 1968 zob. więcej w: W. Filipowiak, Etudes archeologiques sur la capitale medievale du Mali, Szczecin 1979.

15 W. Filipowiak, 2004 op.cit. s.19

16 Jedyną osobą która kilkakrotnie wracała do prac w niani był historyk gwinejski D. T. Niane

 

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.