Polskie poznawanie świata

Warsztat badawczy i wyposażenie podróżnika

Zobacz także Stefan Szolc-Rogoziński

Warsztat badawczy i wyposażenie podróżnika

Bezpośrednie kontakty oraz znajomość etnicznego języka (wyniesiona jeszcze z czasów studiów i szlifowana w terenie), pozwoliły Romanowi Stopie na przeprowadzenie wielu bezpośrednich rozmów z Sanami i Koin-Koin.


W większości przypadków, nie musiał on zatem korzystać z usług tłumacza (co zawdzięczał dodatkowo perfekcyjnej znajomości języka niemieckiego). Co więcej, w nabrzmiałej sytuacji społeczno – politycznej w jakiej polski badacz znalazł się na terenach Namibii (do niemieckich farmerów zamieszkujących mandatowe tereny dawnej niemieckiej kolonii docierały już wówczas – niestety – echa negatywnie nastawionej do Polaków propagandy III Rzeszy), posiadał samodzielność językową, która de facto umożliwiła mu kształtowanie programu badań, dostosowując go do trudnej sytuacji zastanej na miejscu. Dodatkowym atutem badań językoznawczych okazał się wyśmienity słuch muzyczny Romana Stopy, a także, znajomość zapisu nutowego. Podczas badań, w miare możliwości, nie tylko na bieżąco dokonywał zapisu opowiadanych przez Buszmenów i Hotentotów przypowieści, bajek i pieśni, lecz także notował ich linię melodyczną. Podobnie jak w przypadku zapisu folkloru słownego Sanów, zapisy te zostały później (przynajmniej częściowo) przez Romana Stopę odtworzone i nagrane na płyty winylowe (zapis słowny). Jako ciekawostkę odnotować można, że cały czas był on w posiadaniu skrzypiec, ulubionego instrumentu, z którym praktycznie się nie rozstawał, a który pozwolił mu na “instrumentalizację” dokonywanych zapisów nutowych.

 

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.