Polskie poznawanie świata

Spotkania z wybitnymi osobistościami

Zobacz także Borys Malkin - Odkrycia i dorobek naukowy

Spotkania z wybitnymi osobistościami

„George Washington w Mount Vernon”, autor: Alfred Jacob Miller, 1810-1874, obecnie w zbiorach Walters Art Museum.

Spotkania z wybitnymi osobistościami:
- Tomasz Jefferson - od 1802 roku prezydent Stanów Zjednoczonych

- Anthony W. White - generał, uczestnik walk o niepodległość (wojna rewolucyjna)

- Horatio Gates - generał, uczestnik walk o niepodległość (wojna rewolucyjna)

- John Adams - prezydent w latach 1798-1802

- książę Orleanu, Ludwik Filip - przyszły król Francji.

- John Trumbull - amerykański malarz, uczestnik wojny o niepodległość

- Jonathan Trumbull - gubernator stanu Connecticut,

- John Armstrong - generał, jeden z najmłodszych dowódców w wojnie rewolucyjnej i wybitny pisarz

- Albert Gallatin - polityk i finansista, czwarty sekretarz skarbu

- Beniamin Rush - znany filantrop i lekarz, sygnatariusz Deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych


Jerzy Waszyngton
Poznał Jerzego Waszyngtona 21 maja 1798 roku w Federal City - jak nazywał stolicę (od 1791 roku noszącą nazwę Waszyngton). Rozmawiali o walkach o niepodległość Ameryki, o Tadeuszu Kościuszce - który w tym czasie opuścił w tajemnicy Amerykę i udał się do Francji. Rozmawiali tez na temat rolnictwa, o którym Waszyngton mógł rozmawiać godzinami. Został zaproszony przez Jerzego Waszyngtona do swej posiadłości w Mount Vernon. Niemcewicz skorzystał z zaproszenia i gościł u znakomitego gospodarza dwa tygodnie (od 2 czerwca). Był przyjacielem Tadeusza Kościuszki, więc przyjmowano go jak członka rodziny, a nie cudzoziemca. Z generałem Waszyngtonem chodził po ogrodzie, po polach, rozmawiał z nim o rolnictwie, o rewolucji w Ameryce i w Polsce. Potem Waszyngton pisał do Niemcewicza w liście „Że Ojczyzna WPana nie jest szczęśliwą, jak usiłowania onej były patriotyczne i szlachetne, jest to nieszczęściem, które wszyscy miłośnicy rozsądnej wolności i praw człowieka gorzko opłakują”.

W 1802 na wieść o śmierci ojca udał się do kraju, gdzie zabawił ok. półtora roku i przygotowywał swoje pisma. Opracował wówczas m.in. po polsku i angielsku biografię znanego mu osobiście generała Jerzego Waszyngtona, która była w ogóle pierwszą biografią tego męża stanu w świecie i ukazała się (wersja angielska) pt. A short story of the Life and Activities of General Washington w 1803.

Dwutygodniowa wizyta w Mount Vernon zainspirowała go do napisania jednej z pierwszych na świecie biografii generała - „Krótka wiadomość o życiu i sprawach generała Washingtona” - wydanej w „Pismach” w latach 1803-1805 w Warszawie.

„Można sobie wyobrazić, jak biło mi serce, gdy ujrzałem człowieka, dla którego od młodości miałem wielki szacunek, człowieka, jakiego brakowało mojej nieszczęśliwej ojczyźnie, by ją ocalić”

„Jest to majestatyczna postać, w której dostojeństwo łączy się ze słodyczą. Portrety jego, które widzieliśmy w Europie, wcale nie są podobne do oryginału. Ma około 6 stóp wysokości, jest barczysty i bardzo dobrze zbudowany. Nos orli, oczy niebieskie, usta, a szczególnie dolna szczęka cofnięta, włosy bujne - jednym słowem: Iam senior, sed cruda Deo viridisque senectus”. (Starzec, lecz starość Boga pełna krzepkiej siły, Verg.)

„[…] często rozmawiał ze mną całymi godzinami. Ulubionym jego tematem jest rolnictwo, ale odpowiadał mi łaskawie na wszystkie pytanie , jakie mu zadawałem o rewolucji, broni itp. Pamięć ma wspaniałą; pewnego wieczoru wyliczył mi wszystkie rzeki, jeziora, strumienie i sposoby stworzenia komunikacji między tymi wodami, od Portsmouth w prowincji Maine - do Missisipi.”


Spotkanie z Aleksandrem Mackenzie
15 lutego 1798 r. spotkał się ze znanym podróżnikiem Aleksandrem Mackenzie, odkrywcą rzeki nazwanej od jego nazwiska, płynącej przez północno-zachodnią Kanadę. Dowiedział się od niego m.in., że w kraju na północny wschód od Gór Skalistych: „Dzicy nie są podobni do tych, którzy zamieszkują resztę Ameryki, są zręczni i żywią się zwierzyną, mieszkania mają wygodne. Mimo iż nie potrafią prawie wcale posługiwać się żelazem, ścinają przy pomocy klinów i kamiennych siekier cedry wysokie na 40 stóp”.

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.