Polskie poznawanie świata

Wiadukt Verrugas

Zobacz także Obiekty z kolekcji Malkina - Pióropusz czarownika

Wiadukt Verrugas

Wiadukt Verrugas, 1881 rok, autor: Image courtesy of Library and Archives Canada.

Najbardziej znanym obiektem  – bo najdłuższym na trasie (ok. 200 m) – jest wybudowany w 1872 r. wiadukt Verrugas, łączący brzegi wąwozu o tej samej nazwie.

 

Ta imponująca konstrukcja znajduje się pomiędzy stacjami San Bartolome a Surco, na wysokości ok. 1 800 m n.p.m. Opiera się na trzech filarach ze stalowych kratownic, z których najwyższy ma prawie 77 m (warto wiedzieć, że ze względu na wysokość do budowy filarów używano właśnie stalowych kratownic, a nie kamienia). Podczas montażu wiaduktu korzystano ze stalowych lin przewieszonych nad przepaścią, z których opuszczano elementy konstrukcyjne. Było to prawdziwe wyzwanie. Do takich „akrobacji” Malinowski zatrudnił żeglarzy, przywykłych do pracy w podobnych warunkach, i Indian, którzy potrafią budować wiszące kładki nad przepaściami. Wiadukt Verrugas nazywany jest też Carrion („Puente Daniel Carrion”) – na pamiątkę studenta medycyny, który wynalazł szczepionkę na tajemniczą chorobę dziesiątkującą budowniczych. Po 17 latach eksploatacji wiadukt zniszczyły trzęsienie ziemi i lawiny, ale odbudowano go, stosując inną konstrukcję.

wąwozem Verrugas, który ma 77m wysokości i 175m długości i należy do największych na świecie.

Władysław Folkierski, pracujący w latach 1874-1889 w Peru jako inżynier kolejowy i dziekan wydziału nauk ścisłych uniwersytetu w Limie, w tekście „Ernest Malinowski i kolej przez Kordylierę Andów” napisał o nim następujące słowa: „Ciekawym był sposób ustawienia tego mostu. Rusztowanie 80 metrów wysokości wydawało się nieco trudnym i kosztownym, zwłaszcza z braku drzewa na miejscu. Wynajęto majtków okrętowych, przyzwyczajonych do pięcia się po linach. Przepaść była nie tylko głęboka, ale stroma i trudna do przejścia nawet dla pieszego człowieka w tym miejscu. Zręczny Indianin przerzucił z procy kamyk z jednego brzegu przepaści na drugi: do tego kamyka był przywiązany szpagat, do tego szpagatu grubszy sznurek, a do tego ostatniego lina stalowa. Kamyk uchwycony po drugiej stronie pozwolił pociągnąć szpagat, za nim sznurek, a za tym linę stalowa. Kilkanaście takich lin utworzyło pomost tzw. hamakowy, który posłużył do dalszej budowy”.

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.